grube tematy w obiektywie w szafie XL

FOTORELACJA z pokazu bielizny Panache. Do odważnych świat należy!

ANT_7536
napisane przez Joanna Ka

20 maja w środę, w Teatrze Sabat w Warszawie, odbył się pokaz bielizny bazowej marki Panache, który był inauguracją kampanii Modelled by Role Models – Nowy Wymiar Piękna.

ANT_7536

W internecie zaczynają pojawiać się video oraz fotorelacje z tego wydarzenia, a co za tym idzie – komentarze. Możecie się domyślić, że są one bardzo… zróżnicowane, ale każdy jeden przyjmuję z uśmiechem na ustach, szczerym lub bardziej ironicznym. Jednakże jest jeden rodzaj komentarzy na który chciałabym odpowiedzieć: „Wow, zazdroszczę im odwagi i pewności siebie, wykazują się odwagą, że pokazują się tak publicznie…” itp.

CZY POTRZEBA ODWAGI, ABY POKAZAĆ SIĘ PUBLICZNIE W BIELIŹNIE LUB STROJU KĄPIELOWYM?
Odpowiem krótko, nie wymaga to odwagi, ale pewności siebie i akceptacji swojego ciała zdecydowanie tak.
Nie jestem odważna, czasem jestem tchórzem. W stresującej sytuacji reaguję bardzo emocjonalnie, panikuję i czasem zachowuję się irracjonalnie. Mówię to co myślę. Czy jest to odwaga, jeśli powiem szefowi, że jego system zarządzania jest beznadziejny, czy głupota, bo właśnie straciłam kolejną pracę?
Określony typ kobiecej sylwetki jest uznawany za normę. Jeśli kobieta żyje w ciele, które w większym lub w mniejszym stopniu odstaje od tej normy, wywołuje ona publiczną dyskusję, a nawet szykanowanie. A jak jeszcze pokaże się większej ilości osób w bieliźnie lub stroju, który odsłania dużo nagiego ciała, to budzi ona kontrowersję. Pojawia się magiczne słowo „promocja” określonego typu sylwetki i „Wow, ale odważna!”
Z jednej strony rozumiem ludzi, którzy opisują mnie i moje koleżanki słowem „odważna”, gdyż żyjemy w czasach, w których ogólnie zaakceptowana norma dyktuje nam warunki i ciężko jest wyłamać się z szeregu i powiedzieć głośno i wyraźnie: „ale ja nie zgadzam się z tą normą”.
Zawarłam pokój ze swoim ciałem. Chcę je kochać, a nie nienawidzić. Patrzę na nie w lustrze i mówię: „Hello, bombshell!*” (*atrakcyjna, zmysłowa kobieta), zamiast „Fuj, nienawidzę swojego brzucha…”. Jestem niedoskonała i moje ciało nie jest idealne, ale akceptuję je takim jakie jest.
Od akceptacji siebie wszystko się zaczyna. To jest ten najtrudniejszy pierwszy krok, który trzeba pokonać przy doskonaleniu siebie. Po akceptacji przychodzi pewność siebie i przestają istnieć granice możliwości.
Nie czuję się odważna, wychodząc na scenę skromnie ubrana. Jestem kobietą w rozmiarze XXL i chcę pokazać na wybiegu, jak wygląda bielizna na moim typie sylwetki. Kobieta o każdej figurze i w każdym rozmiarze powinna mieć prawo ubrać się ładnie i seksowanie, a nawet zobaczyć na pokazie mody modelki zbliżone figurą do jej własnej.


Firma bieliźniana Panache wyłamuje się z szeregu wśród standardowych pokazów mody i prezentuje na wybiegu modelki o różnych typach sylwetki i w rozmiarze od S do XXL.
Na wybiegu prezentują się dziewczyny z agencji Nobody’s Perfect, każda inna, unikalna, niedoskonała i jednakowo piękna. Zapraszam do obejrzenia obszernej fotorelacji!

I jeszcze kilka nieoficjalnych zdjęć z backstage’a :) Dla tych wytrwałych 😀

pan7 pan6 pan5 pan4 pan3 pan2 pan1

O autorce

Joanna Ka

Modelka plus size, masażystka pracoholiczka, amatorka pole dancingu, gamerka na odwyku, uzależniona od muzyki, szczurza mama.
Curves to Love, czyli kochaj swoje krągłości! to miejsce w którym zarażam kobiety pozytywną energią oraz za swoim przykładem uczę je akceptacji i pewności siebie. Bo przecież nie ma jednego kanonu piękna i nie to ładne, co ładne, ale to co się komu podoba.

zostaw komentarz

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com