grube tematy

ATRAKCYJNA, NIGDY WIĘCEJ PUSZYSTA, BABKA!

Fluffy we własnej puszystej osobie
napisane przez Joanna Ka

Puszysta Pani, Ubrania dla Puszystych, Moda dla Puszystej… Prawdopodobnie każda dziewczyna, która kiedykolwiek nosiła ubrania w rozmiarze powyżej 44, w desperacji odwiedziła jeden z tego typu sklepów. W desperacji, bo nie wydaje mi się, żeby którakolwiek chciałaby być określona słowem „puszysta”.

27357-4bb8ac3b020e803adb455e5b172d459e.

Odzież dla puszystych, czyli dla tych innych! Stwórzmy dla nich osobne sklepy, niech grubasy się cieszą, że ktoś w ogóle chce dla nich szyć!
Trochę to wulgarne, ale takie wrażenie zawsze odnosiłam, kiedy w desperacji zachodziłam do jednego z polskich sklepów „dla puszystych”. Ciemne, bezkształtne worki, które mają tylko jedno zadanie: zakryć to wielkie, „puszyste” ciało.
W tym momencie moda plus size przeżywa swój rozkwit, który na szczęście dotyka również Polskę. Polscy producenci i sprzedawcy zaczynają chyba rozumieć, że większe kobiety wcale nie chcą chować się pod bezkształtnymi workami, a sprytnie podkreślić swoje krągłości, wyglądać seksownie i atrakcyjnie.

Moda w większym rozmiarze w Polsce małymi kroczkami zmienia się na lepsze, ale nie chce porzucić tego niesmacznego słowa „puszysta” i to słowo, jako określenie kobiety, używane jest tylko w Polsce. Nigdy nie czytałam o zagranicznych „fluffy women”.
Kobieta w większym rozmiarze nie chce być puszysta, chce być atrakcyjną, seksowną, krągłą babeczką! Gdzie tu jakikolwiek chwyt marketingowy? Do sklepu zawierającego słowo „puszysta” nie idę z przyjemnością. To słowo mnie nie zachęca, nie mówi mi: „Chodź, mamy fajne ciuchy w większych rozmiarach!”. To słowo mówi mi: „No chodź, i tak wiemy że nie masz gdzie się ubrać.”
A właśnie, że mam! Duże babki nie są już zdesperowane. Jest w Polsce już kilka sieciówek, które oferują większą rozmiarówkę oraz polscy producenci zaczynają szyć ciuchy godne uwagi.

Określona słowem „puszysta”, czuję się, jakby ktoś mnie obrażał. To słowo nie jest atrakcyjne.
Wyobrażacie sobie sklepy dla bardzo szczupłych osób o nazwie: „Koścista Pani”? To nie zachęca.
Na szczęście szczupli są w większości i producent zabiega o ich względy, ale czy się to komuś podoba czy też nie, społeczeństwo tyje i kobiety mają dużo więcej do powiedzenia niż na przykład 10 lat wstecz. Dlatego, drogi producencie i sprzedawco ubrań w większym rozmiarze, zacznij dbać i zabiegać o swojego klienta! Bo konkurencja nie śpi i nim się obejrzysz, nikt nie będzie już chciał kupować Twoich ubrań „dla puszystych”!

Pomimo szczerej nienawiści do tego słowa kojarzy mi się ono raczej z miłymi rzeczami. Na przykład puszystym ciastem drożdżowym, puszystą bitą śmietaną, czy królikiem mojej koleżanki Magdy.

Fluffy we własnej puszystej osobie <3

Fluffy we własnej puszystej osobie <3

 

Moje szczury też są puszyste <3

O autorce

Joanna Ka

Modelka plus size, masażystka pracoholiczka, amatorka pole dancingu, gamerka na odwyku, uzależniona od muzyki, szczurza mama.
Curves to Love, czyli kochaj swoje krągłości! to miejsce w którym zarażam kobiety pozytywną energią oraz za swoim przykładem uczę je akceptacji i pewności siebie. Bo przecież nie ma jednego kanonu piękna i nie to ładne, co ładne, ale to co się komu podoba.

zostaw komentarz

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com