grube tematy na zdrowie!

KIERUNEK: NA ZDROWIE!

nazdrowie1
napisane przez Joanna Ka

Witam Was z powrotem na blogu po kilkumiesięcznej przerwie :) Co się zmieniło od mojej ostatniej aktywności? Ano chyba widać gołym okiem! Za nowy wygląd bloga w całości odpowiada najcudowniejszy Piotrowski :)

 

Kierunek: na zdrowie! czy może kolejny wzlot, który niedługo zakończy się bolesnym upadkiem?

Dobrze wiecie jak to jest. Każda większa kobieta odchudzała się w swoim życiu milion razy. Zazwyczaj z krótkotrwałym efektem. W mediach nie braknie reklam promujących (destrukcyjnych dla ciała) środki odchudzające i diety typu „cud”. Niestety jesteśmy zmuszone same spojrzeć poza tę politykę medialną i zrozumieć, że żadna krótkotrwała zmiana nawyków żywieniowym nie przyniesie długotrwałych efektów.

Od czasu do czasu, kiedy na zbyt długi moment pozwoliłam depresji zdominować moje życie codziennie, odstawiam śmieciowe żarcie i zaczynam zdrowiej się odżywiać. Przez kilka pierwszych tygodni czuję się fajnie. Jest mi lżej na żołądku, mam więcej energii, nie dręczy mnie poczucie winy. Po jakimś czasie „wypalam się”… Raz pozwolę sobie zrobić ucztę bulimiczki, drugi… I mój cel, aby zdrowo się odżywiać, powoli schodzi na drugi plan. Depresja czeka na mnie z otwartymi ramionami.

Cel: zdrowe odżywianie! To ma być cel? To tylko środek, dzięki któremu mogę osiągnąć swój cel. Tak więc tym razem postanowiłam wyznaczyć sobie prawdziwy cel, taki namacalny. Po pierwsze, obecnie noszę rozmiar 48/50, a chcę nosić 44. Po drugie, chcę być silna i wysportowana i ćwiczyć pole dance. Mimo iż nadal uważam, że mogę być zdrowa i aktywna fizycznie w obecnym rozmiarze (bo jestem, z małym ALE, ale to za chwilę) to jednak podnieść na rękach te 100kg na rurze nie jest łatwo… Tak więc jest namacalny cel! Wysportowana plus sizka w rozmiarze 44 :) Do kiedy? Tutaj znalazłam kolejny haczyk, bo przecież nigdzie się nie spieszy… Ustawiłam sobie deadline na nadchodzące wakacje, ale nie pozwolę sobie mieć destrukcyjnych wyrzutów sumienia, jeśli mi się nie uda.

Od około sześciu tygodni chodzę 3-4 razy w tygodniu na siłownię i zwracam uwagę na to, co jem. Mam kilka zasad, których staram się trzymać, a o których pisałam już kiedyś w tym poście. Do tego zwracam teraz bardziej uwagę, aby jeść jak najmniej produktów zawierających gluten i laktozę. Mam za sobą badania i wizytę u endokrynologa i na ten moment okazało się, że mam niedoczynność tarczycy. Dalsze badania prawdopodobnie pokażą, że i ja mam swojego własnego japończyka: Hashimoto.

Aktywność fizyczna, świadome odżywianie się, tabletki regulujące moje hormony, myślę że to wszystko razem wpływa na poprawę mojego samopoczucia. Mam dużo więcej energii, nie tracę kilku godzin dziennie na popołudniową drzemkę, jakoś łatwiej mi się myśli (podobno „tarczycowcy” wiedzą o co chodzi) i przede wszystkim odczuwam determinację, że chcę dotrzymać danego samej sobie słowa i osiągnąć swój cel.

Potknięcia są i będą, ale najważniejsze by nie stały się codziennością.

 

Trzymajcie za mnie kciuki :)

O autorce

Joanna Ka

Modelka plus size, masażystka pracoholiczka, amatorka pole dancingu, gamerka na odwyku, uzależniona od muzyki, szczurza mama.
Curves to Love, czyli kochaj swoje krągłości! to miejsce w którym zarażam kobiety pozytywną energią oraz za swoim przykładem uczę je akceptacji i pewności siebie. Bo przecież nie ma jednego kanonu piękna i nie to ładne, co ładne, ale to co się komu podoba.

komentarze

  • Najważniejsze w diecie jest przede wszystkim żeby była z nami do końca życia….czyli nie drakońskie dwutygodniowe głodówki tylko zmiana stylu życia. Podczas diety można jest smacznie i przede wszystkim nie czuć głodu. U mnie zadziałało….z 86 kg zeszłam do 66 :) Zdarzają mi się wpadki np lody z mc donalda, ale staram się żeby była to rzadkość…mam ochote na coś słodkiego? Sięgam po jogurt naturalny z łyżeczką miodu i cynamonem (mmm pycha). Trzymam za Ciebie mocno kciuki :) Dasz radę!!! Tylko wszystko z głową!!! :)

  • Dostojnie. Gdzie Ty masz taką ładną siłkę? To fakt dotyczący także ludzi szczupłych wbrew pozorom, że na początku zmiany nawyków sportowo-żywieniowych jest fajnie a potem wypalenie. To chyba ogólne. Sam teraz znowu zacząłem i jakoś w tym trwam. A Ty się nie daj! I trzymaj nie tylko dietę ale także krótkie zdania ^ ^

zostaw komentarz

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com